Współpraca w zespole

Chciałbym tu pociągnąć wątek co dalej z grą jako wspólnym utworem?, który pojawił się we wpisie o współautorstwie. Przypomnę, że do rozporządzania grą potrzebna jest zgoda wszystkich współtwórców.

Często zdarza się, że indyki nie zawierają ze sobą umów podczas współtworzenia gry, a przynajmniej tych pisemnych. Nie wiedzą, że przydałoby się to, albo wiedzą, tylko ………………* (i tu wpisz właściwą odpowiedź ;-0). A przydałoby się dlatego, że podejmowanie decyzji w zakresie monetyzacji gry stałoby się łatwiejsze (w sytuacji braku zgody decyzje musiałby podejmować sąd).

Z pomocą może przyjść umowa o stworzenie gry (przed podjęciem produkcji) lub umowa o zarząd wspólnym prawem (gdy gra już została stworzona). Ich zapisy regulujące współtwórczość wzorowane są na zasadach odnoszących się do zarządu rzeczą będącą we współwłasności kilku osób. Co można w takich umowach uregulować?

  • zakres uprawnień każdego współtwórcy w stosunku do gry (udziały we wspólnym prawie do gry mogą być różne, ale bez ich konkretnego określenia umową, prawo przewiduje domniemanie, że są równe)
  • sposób wykonywania prawa autorskiego do całej gry lub jej poszczególnych części będących samodzielnymi utworami (np. muzyka)
  • zasady dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia prawa majątkowego jako całości
  • podział przychodów z eksploatacji wspólnego prawa (w czasie jej dystrybucji)
  • sposób ponoszenia nakładów w procesie produkcji gry i jej dystrybucji (koszty pozyskania assetów, licencji, a potem reklamy, opłat wstępnych na platformę, prawnika etc.)
  • prawo pierwszeństwa zakupu udziału przez członków zespołu (na wypadek, gdyby jeden z nich zamierzał pozbyć się swojego udziału)
  • wyłączenie uprawnienia do żądania zniesienia współwłasności, na czas nie dłuższy niż lat pięć (w celu ochrony współwłasności prawa do gry)
  • sposób wykonywania i dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw osobistych do całej gry (np. zakres ingerencji poszczególnych członków zespołu we wkłady twórcze pozostałych i w ostateczną wersję gry, wprowadzanie poprawek)

Jeżeli jednak z jakichś względów, nie zamierzasz regulować swoich praw do gry w wyżej wymieniony sposób, alternatywnie możesz pomyśleć o przeniesieniu swego udziału we wspólnym prawie na jednego z członków zespołu developerskiego. W ten sposób prawa do gry zostałyby skupione w jednym ręku. Poza samym przeniesieniem dobrze by było uregulować w umowie zbycia również inne kwestie (tak jak w ww. umowie o zarząd wspólnym prawem), chyba, że ufasz kolegom na słowo.

Ostatnim rozwiązaniem zmierzającym do stworzenia jednego ośrodka decyzyjnego w zakresie rozporządzania grą, które przychodzi mi do głowy, jest rozpoczęcie działalności gospodarczej przez jednego z członków zespołu (jednoosobowej lub w formie spółki) i zatrudnienie pozostałych. Pracodawca bowiem, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.