Wszystkie wpisy, których autorem jest Andrzej Grygoruk

Naruszenia majątkowych praw autorskich

Wychodząc od rozumienia majątkowych praw autorskich jako praw podobnych do prawa własności o naruszeniu tych praw możemy mówić w sytuacji, gdy podmiot inny niż twórca wchodzi w monopol twórcy do rozporządzania i korzystania z jego praw do utworu.

 … czytaj dalej ›

Majątkowe prawa autorskie

Majątkowe prawa autorskie to przysługujące twórcy prawa do korzystania ze swego utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z niego przez inne podmioty.

 … czytaj dalej ›

Jingiel (Dżingiel)

Jingiel /dżingiel (z ang. jingle – dzwonienie, jak w świątecznych jingle bells) to krótki utwór dźwiękowy, urywek innego, znanego utworu muzycznego lub samodzielna aranżacja. Przez to, że jest krótki, łatwo wpadający w ucho i często powtarzany (jako przerywnik pomiędzy innymi utworami) może zbudować skojarzenia ze związanym z nim produktem.

Ale czy dzwonienie świątecznymi dzwoneczkami może mieć coś wspólnego z grami wideo? No bo z radiem czy telewizją ok (zapowiedź spotu reklamowego lub reklama stacji), ale z grami?

Otóż ma i owszem. Za dżingla można śmiało uznać te parę skojarzonych ze sobą dźwięków, które stanowią część warstwy dźwiękowej gry stanowiąc jej charakterystyczny, rozpoznawalny element (czasem motyw przewodni) pojawiający się w określonych momentach, np. przy zaliczeniu przez gracza danego jej etapu (levelu) lub zakończeniu (game over).

Zważywszy na uwarunkowania autorskoprawne korzystniej jest stworzyć samemu (zamówić dżingiel) niż używać skrótu z czyjegoś utworu. Te pierwsze rozwiązanie jest oczywiście bezpieczniejsze i daje z założenia więcej swobody (brak ograniczeń pól eksploatacji w umowie licencji). A przecież, jak dżingielek wpadnie w ucho, zwł. jak towarzyszył kolejnym (daj Boże) odsłonom gry, to i na dzwonek na komórkach by się nadał …

Przykłady takich, już sentymentalnych, jingli można posłuchać tu: http://www.gamesradar.com/gamings-greatest-victory-jingles/

Honorarium

Honorarium to ładniejsze, zwyczajowe określenie wynagrodzenia autora utworu chronionego prawem. Zatem wyrazy wynagrodzenie i honorarium (autorskie) mogą być używane zamiennie.

 … czytaj dalej ›

Cytat

Cytat to włączenie do własnego utworu fragmentu innego utworu bądź drobnego utworu w całości w niezmienionej formie.

 … czytaj dalej ›

CC

CC to wzory licencji udostępniane przez organizację Creative Commons.  Licencje CC opierają się na założeniu „niektóre prawa zastrzeżone” (zamiast tradycyjnie „wszystkie prawa zastrzeżone”).  … czytaj dalej ›

Baza danych

W prawie bazy danych mają określoną definicję, trochę inną niż branżowe rozumienie tego pojęcia. Jest nawet osobna ustawa, która mówi o ochronie baz danych.  … czytaj dalej ›

Utwór

Utwór to coś twórczego, stworzonego przez człowieka i ustalonego. Muzyka, zdjęcie, obraz, animacja, scenariusz, wiersz, książka, logo, film, rzeźba …. Gra komputerowa też.

Twórczość = indywidualność + oryginalność. Jeśli poprosimy dwie osoby o narysowanie drzewa i damy im wolną rękę, każda zrobi to po swojemu. Efekt będzie różny.

Fachowo mówi się o „prawdopodobieństwie statystycznej jednorazowości”. Różne osoby nie stworzą tego samego tak samo, a jeśli tak – to nie będzie utwór.

Jeśli poprosimy dwie osoby o narysowanie kółka i damy ołówek, prawdopodobieństwo, że to będzie bardzo podobne kółko jest spore. Takie kółko,  raczej nie będzie utworem. Aby stało się utworem, musiałby w nim być jakiś rys indywidualności /oryginalności np. autor kółka mógłby pokolorować je w niepowtarzalny sposób.

Utwór musi być stworzony przez człowieka. Nie jest utworem oryginalny konar drzewa, który zobaczyłeś w lesie, ani nawet zupełnie wyjątkowy bursztyn znaleziony na plaży. Ale już zdjęcie tego konara lub bursztynu – jak najbardziej.

Kilka lat temu w branży przetoczyła się burzliwa dyskusja na temat zdjęcia zrobionego przez małpkę. Fotograf David Slater wręczył jej aparat, a ona zrobiła kilka zdjęć, w tym jedno selfie (które jeszcze wtedy tak się nie nazywało).

Według niektórych – w tym oczywiście fotografa – to jemu przysługują prawa autorskie do zdjęcia, według innych – to zdjęcie nie jest utworem, bo nie jest rezultatem pracy człowieka, tylko małpy.  Teraz zaczyna się podobna dyskusja dotycząca zdjęć robionych przez drony. Będziemy czekać na ustalenie linii orzecznictwa w tej sprawie.

Utwór musi być ustalony, uzewnętrzniony. Nie wystarczy, że wymyślisz ciekawy scenariusz gry, musisz go jeszcze spisać, zakomunikować innym – wtedy stanie się utworem, a ty twórcą. I nie musisz w tym celu dopełniać żadnych formalności.

Nie jest utworem temat/styl/metoda/pomysł/funkcja. Np. w przypadku programu komputerowego – kod źródłowy jest utworem i podlega ochronie, ale już funkcje programu – nie.

Prawnik od gier

Znam wielu prawników w Warszawie i nie tylko. Ale nie znam osobiście żadnego specjalizującego się w prawie autorskim w kontekście gier komputerowych. Na polskim necie jest dostępnych kilkanaście artykułów w tym temacie, z czego połowa dotyczy pierwotnego zagadnienia jak traktować grę komputerową jako przedmiot prawa autorskiego.  … czytaj dalej ›

Wizerunek – legalne rozpowszechnianie

Podstawowym warunkiem legalności rozpowszechniania wizerunku jest zgoda osoby na nim przedstawionej. Ustawa nie zastrzega żadnej konkretnej formy, w jakiej zgoda ma być udzielona, więc może być to dowolny sposób, ważne, żeby nie było wątpliwości co do samego faktu wyrażenia zgody oraz jej zakresu.  … czytaj dalej ›