Honorarium

Honorarium to ładniejsze, zwyczajowe określenie wynagrodzenia autora utworu chronionego prawem. Zatem wyrazy wynagrodzenie i honorarium (autorskie) mogą być używane zamiennie.

Nikt nie lubi robić dla kogoś za darmo, więc umowa czy to licencji czy przeniesienia praw z reguły zawiera postanowienia, w których strony określają sposób wyliczenia i warunki wypłaty wynagrodzenia twórcy.

Warto o to zadbać nie tylko z tego powodu, że nabycie potrzebnych assets’ów do gry w drodze kupna wzmacnia pozycję nabywającego w sytuacji ewentualnego sporu w przyszłości o zakres ich używania, ale również z powodów podatkowych. Urząd skarbowy upomni się o daninę dla państwa również w sytuacji bezpłatnych rozliczeń między stronami umowy (opodatkowanie tzw. nieodpłatnych świadczeń).

Honorarium autorskie można różnie liczyć. Najprościej określić sumę ryczałtową raz i na zawsze. Przy ryczałcie nabywający powinien zastrzec wysokość wynagrodzenia za każde następne, mogące się pojawić w przyszłości, pole eksploatacji nabywanego utworu (inny niż określony umową sposób korzystania).

Czasami, można też dopuścić autora (zbywcę lub licencjodawcę) do udziału w zyskach z korzystania ze zbywanego/licencjonowanego dobra. Taki system może też być stosowany przez dystrybutorów gier (udział dystrybutora w opłatach licencyjnych).

Może się zdarzyć, że chcesz nabyć jakiś asset a tu autor jest nieznany (a przynajmniej z adresu). Wówczas trzeba sprawdzić czy jakaś organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi nie reprezentuje takiego twórcy. Jeżeli tak, to trzeba będzie jej zapłacić kwotę przez nią ustaloną (z zastosowaniem odpowiedniej pozycji z tabel wynagrodzeń określanych odrębnie dla każdego pola eksploatacji, którym byłbyś zainteresowany).