Jurysdykcja

Jeśli ktoś zdecyduje się przeczytać umowę licencyjną zanim kliknie “zaakceptuj” a w dodatku dobrnie do postanowień końcowych, to jest duża szansa, że znajdzie np. takie postanowienie:

“Licencjobiorca może wszcząć przeciwko Microsoft postępowanie polubowne lub postępowanie przed sądem właściwym ds. drobnych roszczeń cywilnych w hrabstwie, w którym Licencjobiorca zamieszkuje, lub w hrabstwie King w stanie Washington.”

To jest określenie jurysdykcji – czyli organu właściwego do orzekania w tym przypadku.

Jurysdykcję rozumie się również jako obszar na jakim rozstrzyga dany organ.

Najczęściej jurysdykcję kojarzy się z tzw. jurydykcją krajową tzn. spór powinien rozstrzygać sąd danego kraju.

Czasem jurysdykcja może być wskazana w umowie. Jeśli nie ma żadnych takich postanowień lub nie ma umowy – wynika to z przepisów prawa.

Zawierając umowę lepiej sprawdź czy przypadkiem umowa nie poddaje sporów wynikających z umowy pod jurysdykcję sądów np. Stanu Kalifornia.

Nie chcemy straszyć, ale w takim wypadku może być trochę ciężko z pozwem.